Bunt dwulatka – jak go przetrwać i nie zwariować.

Bunt dwulatka – jak go przetrwać i nie zwariować.
Kiedy nasze słodkie maleństwo zaczyna przypominać raczej niesfornego diabełka to oznaka, że rozpoczął się u niego bardzo ważny, a zarazem trudny okres w życiu całej rodziny, zwany potocznie buntem dwulatka. Jest to czas, kiedy nasze maleństwo zaczyna czuć własną niezależność, stawać się odrębną istotą i na każdym kroku chce to udowodnić.

Niestety swoich emocji nie potrafi jeszcze wyrazić słowami, dlatego wszelkiego rodzaju niezadowolenie okazuje krzykiem, tupaniem, wybuchami płaczu czy kładzeniem się na podłodze.

Bunt dwulatka zaczyna się już około 18 miesiąca życia, a ile potrwa – zależy już w dużej mierze od rodziców. Kiedy zaczniemy bowiem zauważać, że zachowanie naszego dziecka diametralnie ulega zmianie, co w wielu przypadkach jest kłopotliwe, a wręcz żenujące, musimy zacząć reagować, by wspólnie z dzieckiem przejść ten okres jak najłagodniej. Niestety na złe zachowanie swojego dziecka większość rodziców reaguje gniewem i złością, co a pewno nie ułatwia zadania w walce z małym złośnikiem. By przetrwać ten trudny okres i nie zwariować potrzebna jest cierpliwość i zrozumienie, a przede wszystkim utwierdzanie malucha w tym, że bardzo je kochamy.

Poskromienie buntownika wymaga przede wszystkim ustalenia pewnych zasad, których dziecku nie wolno łamać. W swoim postępowaniu musimy być konsekwentni, więc zawsze reagujmy na złe zachowanie i dajmy dziecku odczuć, że go absolutnie nie akceptujemy. Najlepszym sposobem jest po prostu ignorowanie wybuchów gniewu malucha. Jeśli dziecko zacznie krzyczeć czy płakać, odwróćmy się, odsuńmy od niego, niezależnie od tego ile napad złości będzie trwał. Oczywiście trzeba przy tym dyskretnie pilnować, aby maluchowi nie stała się krzywda. Jeśli dziecko zauważy, że ostentacyjne wyrażanie niezadowolenia nie robi na nas wrażenia szybko zaprzestanie takich praktyk.

Pozwólmy dziecku na odrobinę niezależności. Prośmy go, by wyręczał nas w drobnych czynnościach i za każdym razem chwalmy za dobrze wykonane zadanie. Takie postępowanie sprawi, że dziecko poczuje się ważne i dowartościowane.